Przebieg ataku i bilans poszkodowanych
Do zdarzenia w Rijadzie doszło około godziny 15:00 czasu lokalnego. Świadkowie obecni w pobliżu obiektu przekazywali informacje o co najmniej dwóch silnych wybuchach, po których na miejsce skierowano kilkanaście zespołów ratownictwa medycznego. Część poszkodowanych, wymagających specjalistycznej pomocy, przetransportowano do placówek medycznych drogą powietrzną.
Według danych przekazanych przez źródło agencji AFP, w wyniku ataku śmierć poniosły co najmniej dwie osoby: członek załogi saudyjskich linii lotniczych pochodzący z Egiptu oraz obywatel Palestyny posiadający egipskie dokumenty podróży. Wśród rannych przeważają obywatele Arabii Saudyjskiej, przy czym w wyniku ataku rannych zostało kilkadziesiąt osób, a co najmniej pięć osób trafiło na oddział intensywnej terapii.
Reakcja władz i zakłócenia w komunikacji
Generalny Urząd Lotnictwa Cywilnego podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu operacji na lotnisku im. Króla Chalida, a ruch lotniczy na lotnisku został wstrzymany. Dane z serwisu Flightradar24 potwierdziły, że nadlatujące maszyny zmieniały trasy, a zaplanowane odloty zostały anulowane. Linie takie jak Etihad Airways oraz Qatar Airways zdecydowały o odwołaniu części połączeń, w niektórych przypadkach informując o ograniczeniach trwających do poniedziałku.
Przedstawiciele portu lotniczego zaapelowali do podróżnych o bieżące monitorowanie statusu lotów przed przybyciem na terminal. Ambasady szeregu państw, w tym Niemiec, Kanady, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz USA, wystosowały oficjalne zalecenia, w których odradzają swoim obywatelom korzystanie z lotniska w stolicy Arabii Saudyjskiej lub nakazują omijanie tego obszaru ze względu na trwającą aktywność wojskową.
Kontekst międzynarodowy i poprzednie uderzenia
Sobotni atak jest kolejnym incydentem tego typu wymierzonym w obiekt, gdyż w tym samym tygodniu lotnisko w Rijadzie było celem ataków dwukrotnie. Wcześniejsze uderzenia, do których przyznawali się jemeńscy rebelianci Huti, skutkowały śmiercią czterech osób, w tym pilota oraz obywatela Sudanu, a także poważnym uszkodzeniem jednego z samolotów. Jemeńskie ugrupowanie zbrojne oficjalnie ogłosiło saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych, ostrzegając przewoźników lotniczych przed ryzykiem operowania nad tym terytorium.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wypowiedział się na temat ataku, zaznaczając, że podejmie decyzje o dalszych krokach. Donald Trump podczas spotkania z dziennikarzami przyznał, że jest świadomy doniesień o ataku oraz że decyzje o ewentualnym wsparciu militarnych działań odwetowych podejmowane będą w trybie pilnym, choć na ten moment nie ogłoszono bezpośredniego zaangażowania USA.
Rozbieżności w informacjach o odpowiedzialności
Huti nie przyznali się bezpośrednio do przeprowadzenia sobotniego ataku, mimo że to ugrupowanie jest wskazywane jako odpowiedzialne za wcześniejsze akty agresji w tym samym tygodniu.
Wcześniejsze uderzenia na infrastrukturę lotniczą były motywowane przez rebeliantów chęcią zwalczania koalicji rządowej wspierającej władze Jemenu w Adenie, szczególnie w obliczu operacji w rejonie cieśniny Bab al-Mandab.