Wzrost liczby delegacji do resortu sprawiedliwości

W Ministerstwie Sprawiedliwości pracuje obecnie 124 delegowanych sędziów, czyli o dziesięciu więcej niż przed rokiem. Oznacza to wzrost o 9 procent w stosunku do 114 osób w roku poprzednim.

Ogólna liczba pracowników wymiaru sprawiedliwości delegowanych do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości zwiększyła się z 382 do 391 osób. W tej grupie znajdują się referendarze, kuratorzy, asystenci sędziów i urzędnicy sądowi.

Rozkład czasowy delegacji pokazuje zróżnicowaną specyfikę pracy w resorcie. Dziennik wylicza, że 23 orzeczników przebywa na delegacji od 5 do 10 lat, a 31 od ponad dekady. Sześciu rekordzistów pracuje w resorcie od co najmniej 20 lat, co stanowi wzrost o jedną osobę w porównaniu do roku poprzedniego.

Awantura o Berka w TK. Żukowska uderza w Donalda Tuska

Tłumaczenia ministerstwa i plany rządowe

Wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart wyjaśnia, że praca w resorcie wymaga specjalistycznej wiedzy i dużej praktyki. Zaznaczyła również, że zgodnie z przepisami część stanowisk w ministerstwie mogą obejmować wyłącznie osoby posiadające status sędziego lub prokuratora. Resort przekonuje jednocześnie, że stale wzmacnia kadry w wymiarze sprawiedliwości.

Wiceministra sprawiedliwości powiedziała, że w tym roku wzmocniono sądy dodatkowymi 881 etatami, w tym 150 etatów asesorskich, 325 asystenckich oraz 406 dla urzędników sądowych.

Zwiększenie liczby sędziów w ministerstwie ma miejsce pomimo planów rządu, które zakładają ukrócenie sędziowskich delegacji pozaorzeczniczych. Projekt nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych realizujący ten cel trafił już do Sejmu.

Sytuacja kadrowa w sądach powszechnych

Przed blisko rokiem Krajowa Rada Sądownictwa alarmowała, że w sądach może być już ponad 1 tys. wakatów, a te braki mogą się jeszcze pogłębiać.

Ministerialne dane wskazują, że obecnie w sądach powszechnych orzeka 9129 sędziów. To o 15 osób mniej niż przed rokiem i znacznie mniej niż w 2015 roku, kiedy sądy dysponowały 9935 orzecznikami, co oznacza spadek o ponad 8 procent. Problem potęguje także rosnąca liczba sędziów przechodzących w stan spoczynku.