Nowe zasady transkrypcji aktów małżeństwa

Od niedzieli w polskich Urzędach Stanu Cywilnego obowiązują przepisy umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Rozporządzenie wprowadza trzy warianty dokumentów, w zależności od tego, czy związek zawarła kobieta i mężczyzna, dwie kobiety czy dwóch mężczyzn.

Zmianom tym sprzeciwia się burmistrz Zakopanego, który zapowiedział, że w jego mieście akty takie nie będą transkrybowane. Marek Suski w programie „Graffiti” na antenie Polsat News ocenił, że takich głosów wśród samorządowców może być więcej, ponieważ powinni oni przestrzegać konstytucji definiującej małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Kontrowersyjne porównania Marka Suskiego

Podczas dyskusji o kierunku zmian społecznych poseł PiS użył porównania do ślubów ze zwierzętami. – To, że ktoś uzna, że można na przykład wziąć ślub z krokodylem, bo i takie wypadki były... Noc poślubna była tragiczna dla pana młodego – stwierdził poseł PiS. Gdy prowadzący zwrócił uwagę, że porównanie to jest zbyt daleko idące, polityk odparł, że wskazuje na kierunek, w jakim zmierzają obecnie zmiany.

Polityk przywołał również żart rysunkowy przedstawiający dwóch mężczyzn mówiących „teraz my”, obok których stał człowiek z kozą dodający „a później my”. Suski podkreślił, że choć w niektórych krajach można zawrzeć małżeństwo ze zwierzęciem, w Polsce powinna obowiązywać konstytucja. Dodał, że według niego wprowadzone rozporządzenie jest niezgodne z ustawą zasadniczą i powinno zostać pominięte przez urzędników.

Spór o konstytucyjność rozwiązań

Poseł Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że legalizacja transkrypcji bez zmiany konstytucji jest bezprawiem. Zaznaczył, że z punktu widzenia elementarnej normalności małżeństwo dwóch mężczyzn nie jest małżeństwem. Jego zdaniem rząd wprowadza te zmiany, aby odwrócić uwagę od kondycji budżetu państwa.

Według Marka Suskiego próby narzucania standardów niezgodnych z polskim prawem stanowią niszczenie dorobku cywilizacji łacińskiej i zagrażają jej trwałości. Poseł stwierdził, że Polska powinna być „ostoją normalności” i dodał, że pary jednopłciowe już teraz mają możliwość regulowania kwestii dziedziczenia czy dostępu do informacji medycznej, co nie wymaga zmieniania definicji małżeństwa.

Pod koniec lipca Trybunał Konstytucyjny jednogłośnie orzekł, że regulacja w tym zakresie jest niezgodna z konstytucją. Poseł ostrzegł również, że ostatecznym celem lewicowego rządu mogłoby być dopuszczenie adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.