Początki śledztwa antymonopolowego
Amerykański Departament Sprawiedliwości wszczął oficjalne dochodzenie przeciwko pięciu głównym sieciom telewizyjnym: ABC, CBS, CNN, NBC oraz Fox News. Resort bada, czy wspólna decyzja stacji o tymczasowym wstrzymaniu relacjonowania działań prezydenta Donalda Trumpa stanowiła niedozwolony bojkot grupowy i naruszała federalne przepisy antymonopolowe.
Przedstawicielka resortu Emily Covington potwierdziła prowadzenie dochodzenia i powołała się na ustawę Shermana, informując w sobotę, że Wydział Antymonopolowy rozesłał do mediów cywilne wezwania dochodzeniowe. Wskazała przy tym, że grupowe bojkoty wśród komercyjnych konkurentów mogą naruszać przepisy antymonopolowe. Śledztwo dotyczy tymczasowego wstrzymania relacjonowania działań prezydenta Donalda Trumpa przez telewizyjną pulę dziennikarską. O rozpoczęciu śledztwa informował wcześniej dziennik „New York Times”.
Kontekst sporu o akredytacje w Białym Domu
Sprawa ma związek z ubiegłorocznym konfliktem wokół dostępu prasy do Białego Domu, gdy administracja prezydenta wcześniej zakazała wstępu stacjom CNN, Politico oraz MSNBC (MS NOW), argumentując, że informowanie o pracach głowy państwa jest przywilejem, a nie prawem. W geście solidarności pozostałe sieci tworzące telewizyjną pulę dziennikarską na krótko zawiesiły wspólną obsługę wydarzeń i odmówiły przekazywania materiałów zastępczych. Poszczególne stacje nadal jednak niezależnie relacjonowały otwarte wystąpienia prezydenta.
Wykluczone redakcje skierowały sprawę do sądu, twierdząc, że decyzja administracji narusza Pierwszą Poprawkę do Konstytucji. Sędzia federalny Timothy Kelly nakazał tymczasowe przywrócenie dostępu dziennikarzom, co nastąpiło 24 września. System puli telewizyjnej pozwala stacjom dzielić się kosztami i materiałami, a z wypracowanych relacji korzystają również inne redakcje i media międzynarodowe.
Reakcje środowiska dziennikarskiego
Przedstawiciele objętych dochodzeniem sieci telewizyjnych nie odnieśli się natychmiast do decyzji Departamentu Sprawiedliwości, choć ABC News przekazało, że spodziewa się otrzymania formalnego powiadomienia. Biały Dom również nie odpowiedział od razu na prośbę o komentarz.
Decyzja resortu spotkała się z ostrą krytyką organizacji pozarządowych. Bruce D. Brown z Komitetu Reporterów na rzecz Wolności Prasy ocenił, że dochodzenie jest bezczelną próbą zastraszenia dziennikarzy.
Z kolei Jose Zamora z Komitetu Ochrony Dziennikarzy napisał na platformie X, że rząd nie powinien wykorzystywać postępowań antymonopolowych do wywierania presji na redakcje broniące dostępu prasy do informacji.
