Treść i kulisy wycieku osobistych listów

Serwis Daily Beast ujawnił pełną treść dwóch listów napisanych przez Natalie Harp w 2023 roku, podczas lub krótko po jej podróży z Donaldem Trumpem do Szkocji i Irlandii. Fragmenty korespondencji były wcześniej publikowane m.in. w książce Michaela Wolffa zatytułowanej All or Nothing oraz na łamach The New York Times, jednak teraz po raz pierwszy udostępniono je w całości.

Stacja CNN poinformowała, że prezydent USA otrzymał od swojej współpracowniczki co najmniej dwa listy, w których pisała o wielkiej wdzięczności wobec niego. Jednocześnie CNN zastrzegła, że nie potwierdziła niezależnie, czy Harp faktycznie napisała te listy w 2023 roku i czy zostały one doręczone prezydentowi. Michael Wolff przekazał, że materiały otrzymał od osób ze sztabu Trumpa, które miały obawiać się rosnącej bliskości Harp z politykiem.

Według jego relacji listy zostały znalezione wśród wydruków dostarczanych prezydentowi, sfotografowane i rozesłane między pracownikami kampanii, co miało doprowadzić do buntu w otoczeniu Trumpa z powodu zbyt dużej ilości czasu spędzanego z asystentką.

Wyznania lojalności i tęsknoty

Listy pokazują wyjątkowo osobisty ton, w jakim Natalie Harp zwracała się do obecnego prezydenta USA. W jednym z dokumentów, rozpoczynającym się słowami Drogi panie prezydencie i kończącym podpisem Z całego serca, Natalie, pisała, że pragnie, aby między nimi zawsze wszystko było dobrze.

Asystentka przyznała w korespondencji, że zaczęła zazdrościć kobietom, których jedynym zadaniem jest rozmawianie z Trumpem i ładny wygląd, dodając wprost, że chce takiej pracy. Wspominała również czasy, gdy Trump dzwonił do niej w okresie, gdy prowadziła talk-show w konserwatywnej stacji One America News Network, a ich rozmowy dotyczyły wszystkiego i niczego.

Prośby o nagany i obawy przed krytyką

W innym fragmencie Harp zwróciła się do Trumpa z prośbą, aby ten otwarcie informował ją o jej błędach. Podkreślała, że ma on absolutne prawo ją zrugać, kiedy na to zasłuży, ponieważ nikt jej lepiej nie zna ani nie troszczy się o nią bardziej. Harp określiła również polityka swoim opiekunem i obrońcą w tym życiu oraz zapewniała, że chce przynosić mu wyłącznie radość.

Wyjaśniała też, że uwagi innych osób dotykały jej nie z powodu przejmowania się obcymi opiniami, ale ze strachu przed spadkiem w oczach przyszłego prezydenta. W jednym z listów Harp przepraszała za sytuację w Szkocji i Irlandii, kiedy to została sama w samochodzie przed odprawą celną bez paszportu, wpadła w panikę i zamiast do Secret Service zadzwoniła bezpośrednio do Trumpa. Zapewniała, że pragnie, aby Trump był z niej dumny i nie chciałaby sprawiać mu żadnych kłopotów.

Rola i pozycja Natalie Harp w Białym Domu

Natalie Harp od 2022 roku stale współpracuje z Donaldem Trumpem, obecnie jako jej specjalna asystentka oraz asystentka wykonawcza. Podczas kampanii wyborczej w 2024 roku zyskała przydomek człowiek-drukarka, ponieważ nieustannie nosi ze sobą drukarkę i dostarcza prezydentowi wydruki artykułów prasowych oraz wpisów z mediów społecznościowych.

W październiku 2023 roku Harp była tak blisko związana z Trumpem, że podróżowała w bagażniku SUV-a, aby towarzyszyć mu podczas rozprawy sądowej w Nowym Jorku, na co zdecydowała się mimo braku wolnych miejsc na wyraźną prośbę polityka. Obecnie pracuje tuż obok Gabinetu Owalnego, kontroluje dostęp do prezydenta, a według Daily Beast stała się nawet pośredniczką dla zagranicznych przywódców pragnących skontaktować się z amerykańskim przywódcą.

Reakcja otoczenia i obrona Białego Domu

Sprawa bliskich relacji i listów wywołała ożywioną debatę polityczną w Stanach Zjednoczonych. W niedzielę senator Demokratów z Georgii Jon Ossoff zaatakował Trumpa, zarzucając mu, że woli zajmować się budową sali balowej i podróżami ze swoją asystentką niż pełnieniem obowiązków prezydenta.

Biały Dom zdecydowanie stanął w obronie współpracowniczki. Rzecznik administracji Davis Ingle określił Harp jako jedną z najbardziej lojalnych i najciężej pracujących osób w zespole prezydenta, zarazem krytykując media za ataki na Donalda Trumpa i jego administrację.