Paraliż indonezyjskiego nieba
Erupcja wulkanu Anak Krakatau, położonego w Cieśninie Sundajskiej między Jawą a Sumatrą, rozpoczęła się w piątek późnym wieczorem. Aktywność wulkaniczna trwała przez cały weekend, wyrzucając ogromne ilości popiołu, który przesłonił niebo nad zachodnimi prowincjami kraju, w tym nad Dżakartą i prowincją Lampung. Indonezyjska agencja meteorologiczna BMKG poinformowała, że chmura pyłu osiągnęła wysokość 6 kilometrów nad Jawą oraz 15 kilometrów nad Sumatrą.
Z powodu zagrożenia dla silników lotniczych władze zdecydowały o wstrzymaniu ruchu na ośmiu lotniskach. W poniedziałek główny port międzynarodowy Soekarno-Hatta w Dżakarcie oraz trzy inne obiekty pozostały zamknięte, a wznowienie operacji zaplanowano nie wcześniej niż na poniedziałkowy wieczór. Łącznie od soboty odwołano ponad 2 tys. lotów, co wpłynęło na sytuację 270 tys. podróżnych.
Uwięzieni na lotniskach i walka z pyłem
Sytuacja na terminalach jest trudna, a wielu pasażerów zmuszonych było spędzić noc na podłogach. Podróżni borykają się z brakiem informacji o terminach wznowienia rejsów i ograniczoną dostępnością hoteli. Niektórzy, jak podróżująca z Malang Finna, zdecydowali się na korzystanie z transportu kolejowego, aby dotrzeć do celu, podczas gdy inni, jak nowożeńcy z Malezji, zostali poinformowani o konieczności oczekiwania na powrót do domu nawet kilka dni.
Indonezyjskie służby, w tym narodowa agencja zarządzania katastrofami BNPB, planują rozpoczęcie operacji modyfikacji pogody poprzez zasiewanie chmur nad Dżakartą i okolicami. Specjalnie przystosowane samoloty mają wywołać deszcz, który pomoże przyspieszyć osiadanie pyłu wulkanicznego. Równolegle prowadzone są częste pomiary stężenia cząsteczek w powietrzu, a wokół krateru ustanowiono trzykilometrową strefę zakazu wstępu.
Wciąż oceniamy rozwój wulkanu w oparciu o wszystkie dane z monitoringu, a nie wyłącznie liczbę erupcji lub wysokość kolumny popiołu
Historia i kontekst zagrożenia
Nazwa wulkanu oznacza w języku indonezyjskim „Dziecko Krakatau”, co nawiązuje do jego powstania po katastrofalnej erupcji w 1883 roku. Obecna aktywność budzi szczególny niepokój ze względu na tragiczne wydarzenia z grudnia 2018 roku, kiedy zawalenie się części wulkanu Anak Krakatau spowodowało tsunami, w którym zginęło ponad 400 osób. Władze Indonezji potwierdziły jednak, że w obecnym przypadku nie ma zagrożenia tsunami i nie ogłoszono żadnej ewakuacji okolicznych miejscowości.