Oszustwo metodą na pracownika banku w gminie Kazimierz Dolny
Ponad 207 tysięcy złotych straciła 66-letnia mieszkanka gminy Kazimierz Dolny w powiecie puławskim, która padła ofiarą oszusta podającego się za pracownika banku. Do zdarzenia doszło 17 sierpnia, a przestępca kontaktował się z kobietą zarówno telefonicznie, jak i za pośrednictwem poczty elektronicznej. Mężczyzna poinformował poszkodowaną, że z jej konta firmowego ktoś usiłował przeprowadzić nieautoryzowaną operację.
Wystraszona kobieta uwierzyła w przedstawioną wersję wydarzeń i zgodnie z instrukcjami wykonała kilka przelewów na różne rachunki, co miało rzekomo zabezpieczyć jej zgromadzone oszczędności. Mężczyzna w rozmowie telefonicznej poinformował, że z konta firmowego 66-latki ktoś próbował dokonać nieautoryzowanego przelewu. Kobieta wystraszona uwierzyła w wersję wydarzeń opisywaną przez mężczyznę, a następnie w kilku połączeniach telefonicznych z tym mężczyzną wykonywała przelewy na wskazywane przez niego numery kont.
Dopiero po jakimś czasie 66-latka zorientowała się, że została oszukana, a jej łączne straty wyniosły ponad 207 tysięcy złotych. Postępowanie w sprawie tego przestępstwa prowadzą funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Podwójne oszustwo internetowe w powiecie janowskim
Drugą sprawę zgłosił w janowskiej komendzie 62-letni mieszkaniec powiatu, który najpierw stracił pieniądze na fikcyjnych inwestycjach giełdowych, a następnie podczas próby ich odzyskania. Mężczyzna pozostawił swój numer telefonu po znalezieniu informacji o możliwości inwestowania, po czym skontaktowały się z nim osoby deklarujące, że nauczą go pomnażania kapitału.
Zgodnie z otrzymywanymi instrukcjami 62-latek przelewał różne kwoty na wskazane rachunki, aż w końcu zorientował się, że ma do czynienia z oszustwem i zerwał kontakt. Na tym jednak straty się nie zakończyły, ponieważ chcąc odzyskać wyłudzone środki, znalazł firmę oferującą pomoc w takich sytuacjach. Po podpisaniu umowy z rzekomymi specjalistami mężczyzna wykonywał kolejne przelewy, które miały umożliwić odzyskanie wcześniejszych wpłat.
Gdy zorientował się, że po raz drugi padł ofiarą oszustwa i wycofał się, kontakt z podmiotem urwał się całkowicie. Łączne straty 62-latka przekroczyły 17 tysięcy złotych, a okoliczności tej sprawy również wyjaśniają policjanci.
Zalecenia policji i metody działania oszustów
Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwy pracownik banku nigdy nie nakłania klienta do przelewania pieniędzy na wskazany rachunek w celu ich ochrony. W przypadku otrzymania takiego telefonu należy natychmiast się rozłączyć, a następnie samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru infolinii.
Ostrzeżenie obejmuje także internetowe oferty inwestycyjne oraz firmy obiecujące odzyskanie utraconych pieniędzy, przed których wyborem należy dokładnie zweryfikować tożsamość rozmówcy i wiarygodność podmiotu. Presja czasu, wzbudzanie strachu, informowanie o rzekomym zagrożeniu dla oszczędności oraz obietnice łatwego zysku to najczęstsze metody wykorzystywane przez przestępców.
