Relacje polityków z młodym lekarzem

Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz, który wzbudził kontrowersje wysokimi zarobkami w 2025 roku, był aktywny na wielu polach: pracował w Warszawskim Szpitalu Południowym, działał w samorządzie, udzielał się w mediach oraz młodzieżówce Nowa Generacja związanej z Koalicją Obywatelską. Według ustaleń portalu Zero, małżeństwo lekarzy i polityków KO, Agnieszka Gorgoń-Komor oraz Klaudiusz Komor, miało aktywnie pomagać mu w rozwoju kariery zawodowej i publicznej.

Według dziennikarzy śledczych, to właśnie to małżeństwo miało załatwiać Kacprzykowi występy w mediach oraz rekomendować go w samorządzie lekarskim, przy czym w przypadku telewizji publicznej Klaudiusz Komor miał bezpośrednio prosić pion prasowy izby o wysłanie młodego lekarza na nagranie.

Dodatkowo na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego, którym zarządzał Kacprzyk, miał funkcjonować salonik VIP dla polityków KO. Młody lekarz przez pewien czas był członkiem tej partii, jednak po wybuchu afery zrezygnował z członkostwa.

Współpraca naukowa i konferencje

Istnieją udokumentowane przypadki wspólnych wystąpień i prac między politykami a Kacprzykiem. Agnieszka Gorgoń-Komor była współautorką pracy naukowej dotyczącej defibrylacji, w której brał udział również Kacprzyk. Senator wyjaśnia, że uczestniczyła w tym projekcie wyłącznie jako lekarka, nie jako polityk.

W listopadzie 2025 roku podczas Światowego Zjazdu Polonijnych Środowisk Medycznych "Save a life", Agnieszka Gorgoń-Komor zasiadała w komitecie honorowym, a jej mąż pełnił funkcję przewodniczącego komitetu organizacyjnego, w którym zasiadał również Kacprzyk. Małżeństwo zgodnie przekonuje, że młody lekarz był obecny tylko na jednym z kilkunastu spotkań organizacyjnych i jego rola w tym przedsięwzięciu była marginalna.

Wydarzenie to objęte było honorowym patronatem Ministerstwa Zdrowia oraz prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz ówczesna wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.

Kulisy działań w samorządzie lekarskim

Klaudiusz Komor potwierdził, że zorganizował spotkanie Kacprzyka z szefem samorządu lekarskiego, jednak jego celem miało być wsparcie inicjatywy stworzenia przedszkola dla dzieci lekarzy przy izbie w Warszawie. Według informacji Zero.pl, plan włączenia Kacprzyka w struktury samorządu nie powiódł się, gdyż młody lekarz miał zrobić bardzo złe wrażenie na swoich rozmówcach. Anonimowe źródło przekazało, że obawiano się, iż dopuszczenie go do pracy w samorządzie "skończyłoby się tragicznie".

Klaudiusz Komor przyznał również, że konsultował z Kacprzykiem przypadki medyczne, co tłumaczy wymogami Kodeksu Etyki Lekarskiej nakazującymi starszym lekarzom pomaganie młodszym kolegom. Podkreślił, że pomoc ta dotyczyła kwestii merytorycznych, takich jak trudne zapisy EKG, przy jednoczesnym zachowaniu poufności danych pacjentów. Zaznaczył, że podobnego wsparcia udziela wielu innym młodym lekarzom.

Polityczne kontrowersje wokół protekcji

Sprawę skomentowała Katarzyna Sójka, posłanka PiS i zastępczyni przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia. – Jeżeli ci lekarze patronowali Kacprzykowi, współpracowali z nim, na pewno mieli dużą wiedzę na temat jego funkcjonowania. Jeżeli wiedzieli, w jaki sposób on funkcjonuje i tak bardzo się angażowali w pomoc, a jednocześnie promowali go politycznie, budzi to ogromne wątpliwości – stwierdziła Sójka.

Zdaniem posłanki PiS, Kacprzyk był częścią układu politycznego Koalicji Obywatelskiej i korzystał z politycznej protekcji, ułatwiającej mu m.in. występy w mediach. Sójka zarzuciła również środowisku KO brak refleksji oraz konsekwencji wobec Kacprzyka w obliczu licznych kontrowersji, porównując tę sytuację do innych skandali z ostatnich miesięcy.

Bartosz Arłukowicz, europoseł KO i były minister zdrowia, odniósł się do doniesień na antenie Zero, przyznając, że słyszał "plotki na mieście", iż to małżeństwo brało udział w karierze Kacprzyka. Jednocześnie Arłukowicz zaapelował do autorów artykułu o przedstawienie konkretnych dowodów na to, jakie rekomendacje lub wsparcie zostały udzielone młodemu lekarzowi, zaznaczając, że sam nie znał małżeństwa Komorów bliżej.

Stanowisko małżeństwa Komorów

Małżeństwo zaprzecza, jakoby byli promotorami Dawida Kacprzyka. Klaudiusz Komor stwierdził, że zna młodego medyka w takim samym stopniu jak wielu innych lekarzy, nie czując się w żadnym stopniu odpowiedzialnym za jego karierę. Agnieszka Gorgoń-Komor dodała, że poznała go jako szefa Stowarzyszenia Nowa Generacja i również odcięła się od spekulacji dotyczących promowania jego osoby.

W kwestii wypowiedzi dla mediów, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej stwierdził, że nie przypomina sobie, aby polecał Kacprzyka do konkretnych wywiadów, zaznaczając, iż za dobór gości odpowiada w izbie rzecznik prasowy.