Nocne wejście prezydenta do Trybunału i nagrania ze zdarzenia
Podczas gdy lot do Senegalu został w nocy z piątku na sobotę przerwany przez prezydenta Karola Nawrockiego, zdecydował się on na natychmiastowy powrót do Warszawy i wizytę w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia TK Maciej Berek opublikował w sieci nagrania pokazujące moment, w którym głowa państwa wchodzi do budynku. W opisie materiału wideo wskazano, że prezydent nie zatrzymał się przed sędzią Anną Korwin-Piotrowską stojącą w drzwiach i przeszedł przez grupę sędziów, choć nikt go nie szarpał.
Nie wiem, czemu miała służyć ta"wizyta"pana prezydenta, bo z tego, co mówi pani sędzia Korwin-Piotrowska, żadnej próby rozmowy wewnątrz nie było. Natomiast muszę przyznać, że argument siły pana prezydenta wypada miałko przy sile argumentów prawnych pani sędzi Korwin-Piotrowskiej
Zupełnie odmienną wersję przedstawiło otoczenie prezydenta. W niedzielę rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz oświadczył w Radiu Wnet, że doszło do naruszenia nietykalności prezydenta przez osoby blokujące wejście, w tym sędziów Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Zapowiedział on skierowanie zawiadomień do prokuratury przeciwko tym osobom, argumentując, że prezydent jako obywatel miał pełne prawo wejść do budynku.
Reakcja Centrum i zawiadomienie do prokuratury
Klub parlamentarny Centrum ogłosił w poniedziałek, że zamierza przekazać prokuraturze doniesienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które miało być dokonane m.in. przez szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego oraz pracowników KPRP Jakuba Nadstawnego i Pawła Bogdana. Szef klubu Mirosław Suchoń zarzucił prezydentowi oraz jego współpracownikom siłowe wtargnięcie do gmachu.
W nocy z piątku na sobotę widzieliśmy, jak prezydent wraz ze swoimi współpracownikami wtargnął siłowo do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Niemalże siłowo potraktowano sędziów Trybunału, co w żaden sposób nie mieści się w żadnych standardach sprawowania władzy
Przedstawiciel Centrum domaga się, aby prokuratura niezwłocznie zajęła się przypadkiem łamania prawa przez urzędników, którzy powinni działać wyłącznie w granicach przepisów. Sprawa ma związek z wcześniejszym przejęciem kierownictwa w TK przez najstarszą stażem sędzię Annę Korwin-Piotrowską, która ogłosiła przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Stanowisko KRRiT oraz zarzuty wobec TVP
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała o napływających skargach dotyczących braku relacji na żywo w TVP Info z wydarzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym z udziałem prezydenta. Przewodnicząca KRRiT Agnieszka Glapiak zażądała oficjalnych wyjaśnień od władz Telewizji Polskiej w likwidacji, wskazując, że stacje komercyjne transmitowały zajścia na żywo, podczas gdy media publiczne emitowały powtórki.
Władze rady podkreśliły, że misją mediów publicznych jest rzetelne informowanie obywateli oraz zapewnianie im dostępu do kluczowych wydarzeń życia publicznego bez pomijania tak istotnych kryzysów politycznych.
Tło konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego
Geneza kryzysu sięga piątkowego popołudnia, kiedy Anna Korwin-Piotrowska jako nowo wyłoniona sędzia przejęła kierowanie TK i zawiesiła dotychczasowego prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Działania te podjęto po wnioskach prokuratora generalnego Waldemara Żurka o uchylenie immunitetów obu wspomnianym sędziom.
Prezes Bogdan Święczkowski uznał te decyzje za bezprawne, oświadczając, że pozostaje jedynym legalnym administratorem budynku Trybunału. Po powrocie do kraju Karol Nawrocki spotkał się z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a w sobotę nad ranem wydał oświadczenie o siłowym przejęciu organu państwa.
Prezydent zwołał również konsultacje w Pałacu Prezydenckim z udziałem opozycji i ugrupowań parlamentarnych z pominięciem Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy. Głos w sprawie zabrał także premier Donald Tusk, który w orędziu oskarżył obóz prezydencki i PiS o niszczenie rządów prawa oraz niesłuszne blokowanie nowo wybranych sędziów.