Dane o inflacji i tempie wzrostu gospodarczego

Główny Urząd Statystyczny przekazał najnowsze dane dotyczące inflacji za lipiec 2026 roku. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w ujęciu rocznym wzrosły o 3,0 proc., natomiast w porównaniu z poprzednim miesiącem odnotowano wzrost na poziomie 0,8 proc. Potwierdzony odczyt jest w pełni zgodny z wcześniejszymi szybkim szacunkami GUS, a dla porównania w czerwcu inflacja w ujęciu rocznym kształtowała się na poziomie 2,5 proc.

Oprócz danych inflacyjnych GUS opublikował szacunek PKB Polski za drugi kwartał 2026 roku. Gospodarka w tym okresie wzrosła o 3,8 proc. w ujęciu rok do roku, co stanowi wynik lepszy od zanotowanego w pierwszym kwartale, kiedy PKB wzrósł o 3,5 proc. W zestawieniu kwartał do kwartału PKB wzrósł o 0,9 proc., podczas gdy poprzedni kwartał zamykał się wzrostem rzędu 0,6 proc.

Reakcje przedstawicieli rządu

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański skomentował opublikowane wskaźniki na platformie X. Minister podkreślił, że Polska gospodarka rośnie coraz szybciej, dodając: „Polska gospodarka rośnie. I to coraz szybciej! W II kwartale PKB wzrósł o 3,8 proc. r/r — ponad 3x szybciej niż średnia UE. Odblokowaliśmy inwestycje, środki europejskie i finansowanie samorządów. W czasach globalnej niepewności Polska wybiera rozwój”.

Zdaniem Andrzeja Domańskiego pozytywny wpływ na dynamikę gospodarczą miało odblokowanie inwestycji, środków europejskich oraz finansowanie samorządów.

Minister Domański wskazał również na bardzo dobre wyniki inwestycyjne firm, podkreślając, że w pierwszej połowie 2025 roku nakłady te wzrosły o 13,7 proc. r/r, a w samym drugim kwartale wzrost ten miał sięgać nawet 19 proc.

Szczegółowa analiza wzrostu cen

Struktura inflacji w lipcu wskazuje na istotne różnice w dynamice cen między sektorami towarów i usług. Podczas gdy ogólny wskaźnik oscyluje wokół 3 proc., usługi podrożały w ujęciu rok do roku o 5,5 proc., a w porównaniu z czerwcem o 1,4 proc. Ceny towarów wykazały znacznie mniejszą dynamikę, rosnąc o 2,0 proc. rok do roku oraz o 0,6 proc. w relacji miesięcznej.

Głównym powodem wzrostu inflacji były paliwa, które po wygaśnięciu rządowego pakietu CPN oraz przywróceniu wyższej stawki VAT podrożały o 15,8 proc. w porównaniu z czerwcem. W ujęciu rocznym ceny paliw i smarów wzrosły o 15,8 proc.

Odnotowano również kategorie, w których ceny uległy obniżeniu. Żywność oraz napoje bezalkoholowe potaniały w lipcu o 0,4 proc. w ujęciu rocznym oraz o 0,8 proc. w porównaniu z danymi za czerwiec. Ekonomiści wskazują, że spadek ten ma szeroki charakter, obejmując m.in. mięso, owoce, orzechy oraz warzywa.

Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, ostrzega jednak przed możliwym odwróceniem trendu ze względu na tegoroczną suszę. Jeśli sierpniowe i wrześniowe dane potwierdzą, że zbiory są mniejsze, żywność może przestać obniżać inflację i zacząć ją ponownie podbijać.

W przypadku kategorii energii elektrycznej, gazu oraz innych paliw związanych z użytkowaniem mieszkania szacowano wzrost cen o 4 proc. w skali roku.

Na wzrost wskaźnika największy wpływ miały wyższe ceny w zakresie transportu o 7,4 proc., rekreacji, sportu i kultury o 3,6 proc. oraz informacji i komunikacji o 1,6 proc.

Prognozy ekonomistów i przyszłość stóp procentowych

Eksperci wskazują, że polska gospodarka zbliża się do szczytu cyklu gospodarczego. Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku, ocenia, że „lipcowa projekcja NBP zakładała wzrost dokładnie o 3,8 proc. r/r, więc z punktu widzenia polityki pieniężnej dane są neutralne”. Z kolei ekonomiści PKO BP prognozują wzrost PKB w całym 2026 roku na poziomie 3,5 proc., ze względu na efekt wysokiej bazy porównawczej.

W kwestii dalszej ścieżki cen analitycy są zgodni, że czerwiec mógł być lokalnym dołkiem inflacji. Andrzej Gwiżdż z platformy inwestycyjnej Portu zauważa: „W naszej ocenie RPP nie zdecyduje się w tym roku na kolejne obniżki stóp procentowych, a stopa referencyjna pozostanie na poziomie 3,75 proc.”. Podobnego zdania jest Michał Stajniak z XTB, który twierdzi: „To oznacza, że nie mamy obecnie przestrzeni do zmian stóp procentowych, zarówno w jedną, jak i w drugą stronę”.

Jakub Rybacki z mBanku prognozuje, że w przyszłym roku dynamika wzrostu może wyhamować, ponieważ wygaśnie stymulacja gospodarki funduszami z Krajowego Planu Odbudowy.