Przebieg tragicznego ataku w szkole

W czwartek, 8 października 2026 roku, około godziny 9:00, 15-letni Wiktor S. wszedł na teren szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowinach, którą ukończył w ubiegłym roku szkolnym. Od września chłopak kontynuował naukę w technikum w Wyszkowie. Wyciągnął nóż i zaatakował trzy osoby przebywające w placówce.

Pierwszą osobą, która próbowała zareagować, była 37-letnia szkolna woźna Daria K. Wiktor S. zadał jej śmiertelne ciosy. Następnie rzucił się na nauczyciela oraz dyrektora szkoły. Po kilkuminutowej szamotaninie dyrektor zdołał obezwładnić napastnika i ujął go do czasu przyjazdu policji.

Wcześniejsze zapowiedzi i relacje rodzinne

19-letnia siostra napastnika przekazała w rozmowie z mediami, że zamordowana kobieta mogła być przypadkową ofiarą. Dziewczyna wyjawiła, iż Wiktor S. już wcześniej wypowiadał skrajnie niepokojące słowa o swoich planach. Czasami opowiadał, że chciałby spalić kościół i kogoś w nim zadźgać.

Bliscy nie brali jednak tych deklaracji na poważnie i myśleli, że nastolatek żartuje. Dzień przed tragedią rodzeństwo spędzało wspólnie czas, oglądając film, a nastolatka nie zauważyła niczego, co mogłoby zwiastować nadchodzący atak.

Kłótnia przed wyjściem i sytuacja w domu

W dniu zdarzenia Wiktor S. wstał rano i pokłócił się z matką, ponieważ nie chciał iść do szkoły. Prosił o dzień wolny w zamian za obietnicę regularnej frekwencji w przyszłości, jednak matka odrzuciła tę prośbę. Zdenerwowany chłopak wyszedł z domu, zabierając ze sobą kask z uchwytem na kamerę.

Siostra nastolatka przyznała, że w ich domu dochodziło do awantur, a rodzina miała założoną Niebieskę Kartę. Wskazała również, że w przeszłości ojciec bywał porywczy i stosował karcenie fizyczne, choć zaznaczyła, że obecnie do takich zachowań miało już nie dochodzić. Sąsiedzi rodziny S. opisują, że wprowadzili się oni do miejscowości osiem lat temu i żyli na uboczu, nie utrzymując bliskich relacji z lokalną społecznością.