W pięciogwiazdkowym hotelu W w Santa Eulària des Riu na Ibizie doszło do spotkania Michała Moskala, byłego szefa gabinetu politycznego Jarosława Kaczyńskiego, z Przemysławem Kralem, prezesem giełdy Zondacrypto. W wyjeździe uczestniczył również Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA współpracujący z biznesmenem. Dokumentacja potwierdza ustalenia dotyczące logistyki wyjazdu, w tym rezerwację stolika w hotelowej restauracji.

Michał Moskal, zasiadający w sejmowej Komisji Cyfryzacji, potwierdził udział w spotkaniu, podkreślając, że wyjazd trwał mniej niż dobę. Kwestia finansowania podróży stała się przedmiotem dyskusji ze względu na obowiązek zgłaszania wyjazdów opłacanych przez podmioty zewnętrzne w Rejestrze Korzyści. Moskal stwierdził, że za przelot i nocleg płacił Chodziński, a on sam rozliczył koszty ze środków prywatnych w gotówce po powrocie. Poseł nie odpowiedział na pytanie, czy wyjazd został zgłoszony w rejestrze.

Według relacji Artura Chodzińskiego, spotkanie zostało zaaranżowane na prośbę Przemysława Krala, który poszukiwał kontaktu z politykiem zorientowanym w nowych technologiach. Z kolei Michał Moskal utrzymuje, że celem rozmów było potencjalne wsparcie dla konferencji organizowanej przez fundację Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji, w której pełni funkcję społeczną. Polityk zapewnia, że żadna firma związana z Kralem nie przekazała fundacji środków finansowych.

Współpracownicy Krala wskazali jednak, że szef Zondacrypto poszukiwał wpływu u polityka zajmującego się regulacjami rynku kryptowalut. Przedstawiciele fundacji poinformowali, że rozmowy wstępne zostały zerwane po tym, jak Zondacrypto nie przeszło wewnętrznej procedury compliance. Niedługo po wizycie na Ibizie Michał Moskal zwiększył swoją aktywność legislacyjną. Pod koniec sierpnia 2025 roku skierował pismo do szefa KNF, w którym krytykował ocenę rynku kryptowalut i bronił przedsiębiorców z tej branży.

We wrześniu polityk ogłosił, że wraz z Januszem Kowalskim zamierza zgłosić poprawki mające na celu ucywilizowanie projektu ustawy o kryptoaktywach. Do projektu złożono poprawki o charakterze łagodzącym dla branży, które były zbieżne z uwagami przekazanymi wcześniej Ministerstwu Finansów przez Przemysława Krala za pośrednictwem Związku Banków Polskich. Michał Moskal zaprzeczył, by był autorem przygotowanego pakietu poprawek, wskazując jako ich źródło Janusza Kowalskiego.

Sprawa wyjazdu wywołała reakcję władz Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik partii Rafał Bochenek oświadczył, że kierownictwo nie posiadało wiedzy o wyjeździe, poseł nie reprezentował stanowiska partii, a formacja rekomendowała całkowity zakaz kryptowalut. Ustawa o kryptoaktywach ostatecznie nie weszła w życie, gdyż prezydent Karol Nawrocki trzykrotnie odmówił jej podpisania, a Sejm nie zdołał odrzucić weta.

Przemysław Kral podjął współpracę z prokuraturą, starając się o status małego świadka koronnego, a jego pełnomocnikami zostali Roman Giertych i Jacek Dubois. Michał Moskal w oświadczeniu opublikowanym w serwisie X określił doniesienia medialne jako kapiszon, podkreślając, że z Kralem rozmawiałem raz, nie podjął z nim współpracy i nie przyjął środków finansowych, zapowiadając jednocześnie podjęcie kroków prawnych.