Prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym poinformował o niebezpiecznym incydencie dotyczącym jego prywatnego pojazdu. Według relacji samorządowca, nieznany sprawca celowo poluzował śruby w kołach samochodu. Wójtowicz podkreślił, że gdyby nie jego ostrożny styl jazdy, sytuacja mogłaby zakończyć się tragicznie. Polityk zaznaczył, że sprawca musiał posiadać wiedzę o jego planach podróży.
Wójtowicz wskazał również, że incydent ten wpisuje się w serię wcześniejszych niepokojących zdarzeń, takich jak groźby, szantaże oraz nachodzenie jego i jego najbliższych. Prezydent Mysłowic oficjalnie zgłosił sprawę organom ścigania i złożył obszerne zeznania. Asp. Łukasz Paździora z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach potwierdził, że zawiadomienie wpłynęło drogą mailową, a następnie zostało uzupełnione osobiście przez prezydenta. Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające pod nadzorem prokuratury.
Sprawa z Mysłowic zbiegła się w czasie z podobnymi doniesieniami z Gdyni. Prezydent tego miasta, Aleksandra Kosiorek, poinformowała, że w jej prywatnym aucie również poluzowano śruby w tylnych kołach. Do zdarzenia doszło podczas weekendowego wyjazdu, gdy w pojeździe przebywała rodzina pani prezydent. W miejscowości Borzechowo jedno z kół odpadło w trakcie jazdy. Policja w Gdyni wszczęła postępowanie w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu, a biegły ma ocenić stan techniczny pojazdu.
