Sytuacja w porcie lotniczym w Katanii

Przedłużająca się erupcja Etny doprowadziła do wstrzymania wszelkich przylotów i odlotów z lotniska w Katanii. Choć początkowo planowano wznowienie operacji w sobotę o godzinie 2:00 w nocy, spółka zarządzająca portem poinformowała o konieczności dalszego zawieszenia lotów co najmniej do godziny 15:00 w sobotę. W dniach od 6 do 12 sierpnia przekierowano 630 lotów na inne lotniska, aby utrzymać łączność Sycylii z resztą świata. W ciągu ostatniego tygodnia w Katanii planowano 1974 rejsy, z czego 36 procent zostało odwołanych. Anna Quattrone, szefowa spółki zarządzającej portami w Katanii i Comiso, przekazała, że lotnisko w Comiso przyjęło w tym czasie 140 lotów, odciążając główny port wyspy.

Problemy podróżnych i brak informacji

Osoby utknęłe na Sycylii zmagają się z chaosem informacyjnym. Wielu turystów musiało organizować transport na własną rękę, szukając miejsc w autobusach czy na promach. Polski turysta relacjonował, że mimo zapewnień o opiece, musiał samodzielnie rozwiązywać problemy logistyczne. Turyści mogą korzystać z darmowych przejazdów pociągami z Katanii do Palermo na podstawie kart pokładowych. W mieście odczuwalne są skutki opadów czarnego pyłu wulkanicznego.

Przyczyny i przebieg erupcji

Eksperci wskazują, że obecna aktywność Etny stanowi anomalię, ponieważ od siedmiu dni utrzymuje się ciągłość erupcyjna bez typowych krótkich epizodów. Dyrektor obserwatorium Etny, Salvo Gambino, wyjaśnił, że tak długa sekwencja nie miała miejsca od końca lat 70. XX wieku. Aktywność charakteryzuje się jednoczesnymi wybuchami w kilku obszarach szczytowych. Włoski Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) poinformował, że erupcja odbywa się z otworu na wysokości 1900 metrów nad poziomem morza, a emisja popiołu przemieszcza się w kierunku południowym.

Zagrożenia na zboczach wulkanu

Widok płynącej lawy przyciąga turystów, co wywołuje zaniepokojenie służb. Władze apelują, by nie podchodzić do aktywnych kraterów ze względu na niestabilne podłoże, ryzyko pogodowe oraz obecność szkodliwych gazów. Dziennik La Sicilia ostrzega, że Etna nie jest tarasem widokowym i sytuacja może stać się niebezpieczna.