Służby zbadały obiekt w Lubaczowie
W środę po godzinie 13:00 policja w Lubaczowie otrzymała zgłoszenie o przedmiocie przypominającym bezzałogowy statek powietrzny, który spadł na teren jednej z niezamieszkałych posesji na osiedlu Mazury. Obiekt to niewielki płatowiec wykonany ze styropianu, nieuzbrojony i bez cech bojowych. O znalezisku natychmiast powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Żandarmerię Wojskową oraz prokuraturę. W celu zapewnienia bezpieczeństwa prewencyjnie ewakuowano mieszkańców z części okolicznych domów. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Wstępne czynności wskazują, iż odnaleziony obiekt to niewielkich rozmiarów płatowiec wykonany ze styropianu, nieuzbrojony, bez cech bojowych
Oględziny miejsca zdarzenia prowadzono najpierw z powietrza, a następnie przy użyciu specjalistycznych robotów, a działania zakończono nad ranem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Dział do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
Wstępne ustalenia Żandarmerii Wojskowej i detali konstrukcyjnych
Przedstawiciele wojska oficjalnie potwierdzili, że znalezisko nie stwarza niebezpieczeństwa dla otoczenia. Badania laboratoryjne i specjalistyczne oględziny pozwoliły na wykluczenie zagrożeń o charakterze radiologicznym, biologicznym i chemicznym, jak również na obecność materiałów wybuchowych.
Jak podaje serwis eLubaczów, na dachu budynku znajdującego się na feralnej działce widoczne jest wgniecenie, którego zdaniem świadków nie było przed incydentem. Może to sugerować, że zanim płatowiec opadł na ziemię, uderzył w pokrycie dachowe.
Wewnątrz odnalezionego w Lubaczowie obiektu ukryto czarne urządzenie z napisem „МАРІУПОЛЬ v2.3” (Mariupol v2.3), które na ukraińskich stronach opisywane jest jako płytka-inicjator stosowana w bezzałogowcach typu kamikaze służąca do aktywacji ładunku poprzez wysłanie impulsu do elektronicznego detonatora.
Decyzją prokuratora zabezpieczony obiekt trafi do dalszych szczegółowych badań laboratoryjnych. Według nieoficjalnych informacji Polsat News maszyna mogła być dronem przemytniczym, co stanowi metodę wykorzystywaną przy nielegalnym przerzucie wyrobów tytoniowych przez wschodnią granicę.
Sprawa znajduje się pod nadzorem prokuratury w Lublinie, która wskazuje na fakt odnalezienia dwóch urządzeń tego typu na terenie Lubaczowa.
Drugi incydent z dronem w miejscowości Wydrza
W tym samym czasie w miejscowości Wydrza natrafiono na inny nieuzbrojony bezzałogowiec wykorzystywany przez wojska norweskie podczas ćwiczeń na poligonie w Nowej Dębie.
Służby policyjne z Tarnobrzega poinformowały, że do upadku bezzałogowca na pole orne doszło w wyniku awarii technicznej i zakłóceń w sygnale sterującym. Dotychczas nie potwierdzono bezpośredniego związku między obiektami z Lubaczowa i Wydrzy.
