Zakończenie śledztwa i skierowanie aktu oskarżenia

Prokuratura Okręgowa w Płocku poinformowała 14 sierpnia 2026 roku o skierowaniu do Sądu Okręgowego aktu oskarżenia przeciwko 18-letniemu Bartoszowi G. Śledczy zakończyli postępowanie trwające od kwietnia 2025 roku. Rzecznik prokuratury, prok. Bartosz Maliszewski, podkreślił wagę tej sprawy. W toku dochodzenia przesłuchano 20 świadków oraz uzyskano 21 opinii biegłych i instytutów specjalistycznych.

Wobec podejrzanego stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, który ma być utrzymany co najmniej do końca września 2026 roku. Biegli psychiatrzy, po przeprowadzeniu badań w czerwcu 2026 roku, uznali poczytalność Bartosza G. w chwili zdarzenia. Stwierdzili również, że może on samodzielnie i rozsądnie prowadzić swoją obronę w toczącym się postępowaniu.

Przebieg tragicznych wydarzeń

Do zabójstwa Mai K. doszło wieczorem 23 kwietnia 2025 roku. Nastolatka, która na stałe mieszkała w Olsztynie, odwiedzała znajomych w Mławie. Po wyjściu z domu na spotkanie z Bartoszem G. nie wróciła do miejsca zamieszkania. Oficjalne poszukiwania trwały kilka dni, a 1 maja 2025 roku jej ciało odnaleziono w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy powstałe w wyniku wielokrotnych uderzeń.

Śledczy ustalili, że ciało nosiło ślady wskazujące na tortury przed śmiercią. Według nieoficjalnych informacji, sprawca miał zaciągnąć dziewczynę do warsztatu stolarskiego, gdzie użył narzędzia, a następnie oblał ciało substancją chemiczną.

Procedura ekstradycyjna i postawa podejrzanego

Bartosz G. został zatrzymany w Grecji w maju 2025 roku podczas szkolnego wyjazdu. Początkowo nie wyraził zgody na dobrowolne wydanie polskim służbom, powołując się na groźby. W trakcie oczekiwania na ekstradycję w ośrodku dla nieletnich podejrzany przeszedł próbę samobójczą. Po decyzji Sądu Najwyższego w Grecji, 23 grudnia 2025 roku został przetransportowany do Polski w trybie uproszczonym na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Podczas pierwszego przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku Bartosz G. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Ze względu na wiek sprawcy w momencie zbrodni, prawo wyklucza orzeczenie dożywocia; grozi mu kara od 15 do 30 lat więzienia.