Akt oskarżenia w sprawie wypadku w Łomży

Prokuratura Rejonowa w Łomży zakończyła postępowanie dotyczące zdarzenia z 9 sierpnia 2026 roku, w którym czteroletnia dziewczynka spadła z balkonu na piątym piętrze jednego z bloków. Szefowa prokuratury, Małgorzata Kosiorek-Soboń, poinformowała, że do sądu skierowano akt oskarżenia przeciwko 27-letniej matce dziecka. Kobieta usłyszała zarzut narażenia małoletniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co wiąże się z ciążącym na niej ustawowym obowiązkiem sprawowania opieki.

Okoliczności zdarzenia i akcja ratunkowa

Do wypadku doszło w sierpniu, gdy dziecko przedostało się na zewnętrzną stronę barierek balkonu. Zgłoszenie o dziecku wiszącym na wysokości piątego piętra wpłynęło do służb, jednak kluczowa okazała się szybka reakcja świadków znajdujących się na dole. Grupa mężczyzn, w tym mieszkańcy oraz pracownik pobliskiego sklepu, rozciągnęła koc, co znacząco zamortyzowało upadek i pozwoliło czterolatce przeżyć.

Po zdarzeniu dziewczynka trafiła do szpitala z ogólnymi potłuczeniami, jednak jej stan nie wymagał długotrwałej hospitalizacji. Według ustaleń policji, w chwili wypadku matka przebywała wewnątrz mieszkania i była w stanie nietrzeźwości; badania wykazały 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dziennikarze relacjonowali, że świadkowie próbujący zaalarmować opiekunkę bezskutecznie dobijali się do drzwi, gdyż kobieta w tym czasie spała.

Status prawny matki i losy dziecka

Oskarżona 27-latka od momentu przedstawienia zarzutów nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Wobec kobiety zastosowano dozór policyjny, a sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Łomży, który wyznaczy termin rozprawy. Z uwagi na status osoby pokrzywdzonej, dziewczynka otrzymała prawnego reprezentanta na czas trwania postępowania sądowego.

Niedługo po wypadku Sąd Rejonowy w Łomży zdecydował o umieszczeniu czterolatki w pieczy zastępczej, argumentując to brakiem możliwości zapewnienia dziecku bezpiecznej opieki przez pozostałych członków rodziny. W trakcie tragicznych wydarzeń ojciec dziecka przebywał za granicą w celach zarobkowych. Mężczyzna nie zgadza się z decyzją sądu dotyczącą odebrania mu opieki i zapowiedział walkę o odzyskanie praw do córki przed sądem rodzinnym.