Ostre podziały wokół propozycji budżetowej na lata 2028–2034

W czwartek w Brukseli rozpoczął się dwudniowy szczyt przywódców państw Unii Europejskiej, którego głównym tematem stała się przyszła perspektywa finansowa Wspólnoty na lata 2028–2034. Punktem wyjścia do rozmów jest dokument negocjacyjny zaprezentowany przez irlandzką prezydencję. Komisja Europejska pierwotnie proponowała budżet na lata 2028–2034 w wysokości 1,76 bln euro.

Irlandzka prezydencja w Radzie UE przedstawiła propozycję budżetu na lata 2028–2034 w wysokości 1,62 bln euro. Propozycja ta zakłada ograniczenie wydatków o 141 mld euro (8 proc.) w porównaniu z projektem Komisji Europejskiej.

Największe redukcje miałyby objąć wydatki na konkurencyjność, dobrobyt i bezpieczeństwo, które zmniejszono by o około 67 mld euro, oraz działania zewnętrzne UE z cięciem rzędu 33 mld euro. Prezydencja zaproponowała zarazem utrzymanie wsparcia dochodów rolników na poziomie przewidzianym przez Komisję oraz mechanizmy ochrony funduszy dla mniej zamożnych regionów. Propozycja ta podzieliła unijne stolice, a eksperci wskazują, że osiągnięcie porozumienia już podczas październikowego posiedzenia jest mało prawdopodobne.

Nie spodziewam się zbyt dużych kompromisów podczas obecnych rozmów, ponieważ każdy będzie bronił swojego stanowiska. Mam jednak nadzieję, że porozumienie uda się osiągnąć w grudniu, zgodnie z planem (przewodniczącego Rady Europejskiej – przyp. PAP) Antonio Costy

Kristen Michal

Stanowiska państw domagających się głębszych cięć budżetowych

Państwa zaliczane do grupy tzw. skąpców, w tym Szwecja, Holandia i Niemcy, uznają obecną propozycję budżetową za wciąż zbyt dużą i kosztowną. Szwedzki premier Ulf Kristersson zapowiedział twardy sprzeciw wobec wzrostu składki swojego kraju o 60 proc., określając tę podwyżkę jako czerwoną linię i oświadczając, że po prostu powie nie obecnym planom. Z kolei premier Holandii Rob Jetten podkreślił, że Holandia nie może poprzeć propozycji irlandzkiej prezydencji i domaga się mniejszego oraz zmodernizowanego budżetu odpowiadającego nowym wyzwaniom.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz również opowiedział się za wyraźnym ograniczeniem wspólnego budżetu i wskazał, że priorytetami powinny być konkurencyjność oraz obronność. Niemiecki kanclerz zaznaczył, że rozmowa o pieniądzach nie ma sensu, jeśli w Europie nie uda się znacząco ograniczyć nadmiernej biurokracji. Państwa te oczekują dalszych redukcji wydatków we wszystkich działach unijnej polityki.

Obrońcy funduszy spójności i rolnictwa protestują przeciwko redukcjom

Odmienne stanowisko zajmują kraje obawiające się uszczuplenia tradycyjnych polityk unijnych. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ocenił projekt irlandzkiej prezydencji jako wyważony, jednak ostro skrytykował cięcia w instrumencie Łącząc Europę, w tym w mobilności wojskowej, oraz w Europejskim Funduszu Konkurencyjności. Podkreślił on, że przy utrzymaniu dotychczasowych zadań i wprowadzaniu nowych priorytetów dalsze cięcia uniemożliwią realizację celów.

Premier Grecji Kyriakos Micotakis wyraził niezadowolenie Aten z propozycji prezydencji i zaznaczył, że Grecja nie zaakceptuje redukcji w polityce spójności ani we wspólnej polityce rolnej. Premier Czech Andrej Babiš i premierka Włoch Giorgia Meloni zaprezentowali z kolei wspólną inicjatywę mającą na celu obniżenie cen energii, wskazując na negatywne skutki unijnego systemu handlu emisjami ETS.

Grecja nie jest zadowolona z propozycji przedstawionej przez irlandzką prezydencję. Dostrzegamy bowiem zasadniczą niespójność między ambitnymi celami wyznaczonymi przez Komisję Europejską a środkami finansowymi, które przeznacza ona na ich realizację

Kyriakos Micotakis

Kwestie energetyczne, migracje oraz wsparcie dla Ukrainy

Poza budżetem unijni przywódcy omówią na szczycie wysokie ceny energii, zaostrzenie polityki migracyjnej oraz dalszą pomoc dla Ukrainy. W piątkowych obradach ma osobiście wziąć udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który przedstawi potrzeby Kijowa przed nadchodzącą zimą, ze szczególnym uwzględnieniem obrony przeciwlotniczej i ochrony infrastruktury energetycznej. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda zaproponował również, aby Unia rozważyła zablokowanie eksportu rosyjskiego zboża przez bałtyckie porty.

Węgierski premier Peter Magyar zapowiedział z kolei, że będzie zabiegał o dodatkowe środki na wzmocnienie ogrodzenia granicznego. Liderzy zmierzą się także z problemem kryzysów migracyjnych, rozważając m.in. możliwość tymczasowego zawieszenia prawa do azylu w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego państwa członkowskiego.