Ofensywa dyplomatyczna i polityczne tło

Prezydent Argentyny Javier Milei w nocnym orędziu wygłoszonym do narodu ogłosił, że hiszpańskojęzyczny kraj podejmie zdecydowane działania na rzecz odzyskania Falklandów, które w Argentynie nazywane są Malwinami. Argentyński przywódca stwierdził, że obecna sytuacja na świecie i wiatry zmian sprzyjają realizacji tych roszczeń. Przekonywał, że Wielka Brytania boryka się z głębokimi kryzysami strukturalnymi i podupada, podczas gdy Argentyna kwitnie.

Sprawa archipelagu pozostaje kluczowym elementem wewnętrznej polityki Buenos Aires, zwłaszcza w obliczu nadchodzących w przyszłym roku wyborów prezydenckich, w których Milei zmierzy się z byłą wiceprezydent Victorią Villarruel.

Kary dla firm naftowych i plany militarne

Plan argentyńskich władz zakłada nałożenie sankcji na podmioty gospodarcze prowadzące działalność wydobywczą w rejonie spornego archipelagu. Rząd w Buenos Aires zamierza wykorzystać środki dyplomatyczne, gospodarcze i prawne przeciwko firmom naruszającym suwerenność kraju. Argentyńskie władze planują nałożyć sankcje na firmy wydobywające ropę wokół Falklandów. Szczególnym celem restrykcji mają być brytyjska firma Rockhopper Exploration oraz izraelska spółka Navitas, które posiadają udziały w bogatym w ropę polu naftowym Sea Lion. Ponadto Argentyna planuje zbudować nową bazę wojskową na Ziemi Ognistej w ramach zacieśniania współpracy strategicznej ze Stanami Zjednoczonymi.

Stanowisko Wielkiej Brytanii i amerykański kontekst

Wielka Brytania natychmiast odrzuciła argentyńskie żądania. Minister obrony Wes Streeting podkreślił, że zobowiązanie kraju wobec archipelagu jest absolutne i niezachwiane.

Falklandy są brytyjskie, ponieważ ich mieszkańcy chcą być Brytyjczykami, a ich prawo do samostanowienia ma nadrzędne znaczenie. Brytyjscy urzędnicy oraz zagraniczni obserwatorzy wskazują, że retoryka Mileia służy przede wszystkim celom wewnętrznym i mobilizacji elektoratu.

Dodatkowym elementem napięcia stała się postawa Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla GB News zasugerował, że Stany Zjednoczono mogą nie wesprzeć Wielkiej Brytanii w razie eskalacji konfliktu, przypominając brak brytyjskiego wsparcia dla USA podczas działań przeciwko Iranowi. Wypowiedź ta wywołała duże zainteresowanie w Buenos Aires, gdzie administracja Mileia liczy na pozyskanie amerykańskich partnerów do współpracy energetycznej wokół Falklandów.

Historyczne tło i wyniki referendum

Spór o archipelag ma wieloletnią historię sięgającą konfliktu zbrojnego w 1982 roku. Wówczas Argentyna zajęła wyspy, co wywołało 74-dniową wojnę zakończoną zwycięstwem sił brytyjskich.

Wielka Brytania utrzymuje, że Falklandy są jej terytorium zamorskim, opierając się na wyniku referendum z 2013 roku. W tym głosowaniu 99,8 procent mieszkańców wysp opowiedziało się za pozostaniem pod brytyjską suwerennością. Argentyna odrzuca te wyniki, argumentując, że lokalna populacja składa się z potomków XIX-wiecznych przesiedleńców.