Nowa fala wycieków i materiały z wczesnego buildu
Grand Theft Auto VI po raz kolejny boryka się z poważnym problemem, gdy od 18 sierpnia do sieci trafiają nowe materiały wideo oraz zrzuty ekranu. Za dystrybucją wykradzionych plików stoi grupa występująca pod nazwą CyberLeek, która opatrzyła publikacje dedykowanymi znakami wodnymi, kodami QR oraz odnośnikami do promowanego przez siebie memecoina w sieci Solana.
Opublikowane materiały zdradzają m.in. wczesne nagrania z rozgrywki oraz grafikę przedstawiającą pełną mapę stanu Leonida z podziałem na wyspy, archipelag The Keys, tereny zielone oraz wielką metropolię na wschodzie. Analizy przeprowadzone przez graczy oraz branżowych insiderów wskazują jednoznacznie, że opublikowane pliki nie przedstawiają aktualnego stanu produkcji, a nagrania pochodzą najpewniej z buildu testowego datowanego na lata 2023-2024.
Mimo wczesnego kodu testowego, skala zaimplementowanych rozwiązań robi wrażenie, a reakcje otoczenia na kolizje, realistyczne zachowanie pojazdów oraz rozbudowane menu ekwipunku pokazują zaawansowanie projektu. Wśród nagród za udane akcje w grze pojawia się m.in. premia do statystyki skupienia podczas rzucania piłką do kosza przed nadwodną kryjówką protagonisty Jasona. Trzeci z kolei materiał wideo pokazuje rakietę kosmiczną oraz wieczór i noc.
Szczegóły mechaniki i reakcja wydawcy
Drugi z udostępnionych klipów prezentuje kolizję drogową z furgonetką dostawczą, brutalne starcie z kierowcą z użyciem klucza francuskiego oraz ucieczkę przed radiowozami, co po raz pierwszy ujawnia powrót do sześciu gwiazdek w poziomie poszukiwań. Interfejs gry zdradza obecność paska energii postaci, wskaźnika poziomu paliwa w pojeździe, paska karmy i honoru znanych z Red Dead Redemption 2, a także rozbudowanego schowka i zarządzania ekwipunkiem w bagażniku auta.
Producent GTA wraz z firmą-matką Take-Two podjęli intensywne działania zmierzające do ograniczenia skali zjawiska, masowo wysyłając roszczenia DMCA w celu usuwania publikacji z platform społecznościowych. Sytuacja pozostaje wyjątkowo dynamiczna, a incydent ten pokrzyżował oficjalne plany marketingowe studia związane z zaplanowanym na 27 sierpnia rozszerzonym pokazem gry o nazwie Grand Theft Auto 6: An Extended Look.
Według pierwotnych zapowiedzi materiał miał zadebiutować najpierw w serwisie Netflix, gdzie przez sześć godzin miał być dostępny wyłącznie dla subskrybentów giganta streamingu, a dopiero potem trafić na YouTube.
Manifest CyberLeek i postulaty pod adresem branży
Wyciekowi towarzyszy oficjalny manifest zatytułowany „The CYBERLEEK Edict”, w którym autorzy deklarują sprzeciw wobec polityki wielkich korporacji i sformułowali trzy kluczowe postulaty. Pierwszym z nich jest zakaz cyfrowych zamówień przedpremierowych oraz pobierania opłat przed oficjalnym debiutem gry i publikacją niezależnych recenzji. Drugi dotyczy zakazu stosowania ukrytego DLC w grach jednoosobowych, czyli pobierania dodatkowych opłat za zawartość znajdującą się w plikach gry już w dniu premiery.
Trzecie żądanie nakłada na wydawców obowiązek wypuszczania aktualizacji umożliwiających pracę w trybie offline po wyłączeniu oficjalnych serwerów, jako przykład podając grę The Crew. Wokół działań grupy pojawiły się jednak kontrowersje, a część internautów ostrzega przed potencjalnym oszustwem ze względu na powiązania materiałów z kryptowalutą. Cała akcja może być sprytną próbą wypromowania cyfrowego tokena przy wykorzystaniu ogromnego zainteresowania najbardziej wyczekiwaną grą w historii.
Choć autentyczność plików nie została oficjalnie potwierdzona przez Rockstar Games ani Take-Two, wyciek ten wpisuje się w długa historię naruszeń bezpieczeństwa studia, obejmującą gigantyczny wyciek ponad 90 materiałów we wrześniu 2022 roku oraz przedwczesną publikację pierwszego zwiastuna w grudniu 2023 roku.
Strauss Zelnick, prezes Take-Two, w kontekście wcześniejszych przecieków wypowiadał się krytycznie o ich wpływie na zespół, stwierdzając, że choć są one rozczarowujące dla pracowników, to ostatecznie nie powinny zaszkodzić grze.
