Komisja popiera wniosek o uchylenie immunitetu

Podczas posiedzenia grono poselskich ekspertów i członków komisji regulaminowej rozpatrywało sprawę wiceministra spraw zagranicznych. Głosowanie nad dwoma zarzucanymi mu czynami zakończyło się wynikiem 14 głosów za przy jednym wstrzymującym się. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie teraz cała izba w głosowaniu plenarnym.

Przed podjęciem decyzji polityk PSL starał się doprowadzić do odroczenia obrad, wskazując na nowe dokumenty w toczącym się sporze cywilnym. Władysław Teofil Bartoszewski twierdził, że materiały te nie były wcześniej analizowane przez śledczych, jednak prokurator obecny na sali zaprzeczył, jakoby otrzymał akta przed rozpoczęciem posiedzenia. W tej sytuacji wniosek o odroczenie został odrzucony przez posłów.

Zarzuty prokuratury wobec wiceministra

Prokuratura zarzuca Bartoszewskiemu przywłaszczenie mienia o wartości blisko 13 mln zł oraz udaremnianie zaspokojenia wierzyciela. Śledczy wskazują, że w latach 2012–2015 polityk miał przywłaszczyć środki powierzone mu przez Andrzeja Ciechanowieckiego oraz Fundację Non Omnis Moriar, na co składa się 1 mln funtów, 45 tys. euro oraz 6,68 mln zł. Zgromadzone fundusze miały posłużyć do zakupu trzech warszawskich mieszkań przez spółkę Max&Max, a po wypowiedzeniu umowy środki nie zostały zwrócone.

Drugi z zarzutów dotyczy działań podejmowanych w latach 2012–2022 w celu udaremnienia wykonania spodziewanego orzeczenia sądu. Według prokuratury, po wniesieniu pozwu przez Fundację Zbiorów im. Ciechanowieckich w 2013 roku, wiceminister miał ukrywać lub zbywać składniki swojego majątku, w tym sprzedawać wspomniane lokale i rezygnować z funkcji dyrektora spółki, aby ewentualny wyrok stał się bezskuteczny z powodu braku mienia podlegającego egzekucji.

Kulisy sporu

Wiceminister w rozmowie z „Faktem” oświadczył, że nie poczuwa się do winy, wskazując na polityczne tło sprawy. Zaznaczył, że orzeczenie Sądu Apelacyjnego, którego spodziewa się za dwa miesiące, będzie kluczowe dla rozstrzygnięcia sporu.

Pismo zawiadamiające o nieprawidłowościach wpłynęło z ramienia Fundacji Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie, natomiast czynności śledcze koordynował departament Prokuratury Krajowej ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji w Warszawie. Rzeczniczka Prokuratora Generalnego podkreśliła, że zarzuty nie wiążą się z wykonywaniem przez Bartoszewskiego mandatu poselskiego.