Nowe pociski balistyczne z Korei Północnej w rosyjskim arsenale

Według danych ukraińskiego wywiadu, Rosja zaczęła otrzymywać z Korei Północnej nowe typy pocisków balistycznych. Poza używanymi już KN-23 i KN-24 do rosyjskiego arsenału dołączyły pociski KN-30.

KN-30 to zachodnia nazwa północnokoreańskiej rakiety Hwasong-11C, będącej ciężką wersją rodziny pocisków Hwasong-11. Rakieta jest wyposażona w silnik na paliwo stałe i wystrzeliwana z mobilnej wyrzutni, a jej pierwszy znany testowy start odbył się w 2021 r.

O ile starsze typy pocisków zbliżone są do rosyjskiego Iskandera-M zarówno pod kątem zasięgu, jak i wagi głowicy, o tyle KN-30 jest odmianą o znacznie groźniejszym usposobieniu. Zasięg tego pocisku szacuje się na od 600 do nawet 900 km, a w lipcu Rosja dysponowała łącznie około pięćdziesięcioma północnokoreańskimi rakietami balistycznymi tych typów.

Porównanie parametrów bojowych i siły rażenia

Główną cechą charakterystyczną KN-30 jest zwiększony ładunek bojowy. Korea Północna oświadczyła, że rakieta jest w stanie przenosić głowicę bojową o masie do 2,5 t. Ładunek bojowy rosyjskiej rakiety balistycznej 9M723 z kompleksu Iskander-M wynosi 480–700 kg, zgodnie z danymi amerykańskiego projektu Missile Defense Project przy CSIS. Deklarowana masa głowicy bojowej KN-30 jest więc około pięciokrotnie większa niż masa głowicy Iskandera-M, a Korea Północna powiadomiła również o istnieniu wersji z głowicą o masie 4,5 t.

Ukraiński wywiad twierdzi, że Rosjanie rozpoczęli rozmieszczanie 6 wyrzutni tego systemu w obwodzie woroneskim.

Ukraiński ekspert ds. uzbrojenia Anatolij Chrapczyński twierdzi, że rosyjskie Iskandery-M charakteryzują się celnością rzędu około 5-20 m, podczas gdy północnokoreańskie rakiety mogą odbiegać od celu o setki metrów, a nawet kilometrów. Koreańskie pociski balistyczne cechują się niską precyzją, trafiając z dokładnością znacznie przekraczającą 100, a nawet i 500 metrów, co w przypadku ciężkiego KN-30 może oznaczać jeszcze większą rozpiętość błędu.

Skala dostaw, wyrzutnie i zagrożenie dla ludności cywilnej

Na początku sierpnia Główny Sztab Wywiadu poinformował, że Rosja otrzymała nową partię 40 północnokoreańskich rakiet KN-23 i KN-24 oraz tworzy w obwodzie woroneskim oddział rakietowy złożony z żołnierzy Korei Północnej. Według danych wywiadu mowa jest o około 90 żołnierzach, sześciu wyrzutniach i do 120 rakietach. Według oceny Instytutu Badań nad Wojną systemy te mogą potencjalnie razić cele w siedmiu regionach Ukrainy z obwodu woroneskiego, choć nie ma na razie potwierdzonych danych dotyczących bojowego użycia rakiet KN-30 na terenie Ukrainy.

Zważywszy na wagę głowicy, uderzenie tego typu pocisku w miasto będzie miało destrukcyjny wpływ na cywilów. W ukraińskiej przestrzeni medialnej pojawiają się określenia pocisku jako „niszczyciela miast”, gdyż jego głównym zadaniem będzie terroryzowanie ludności cywilnej, o czym przypomina fakt, że w ostatnich tygodniach koreańska rakieta KN-23 doprowadziła do śmierci całej dziesięcioosobowej rodziny w obwodzie kijowskim.