Atak na centralną siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy

Rosyjski dron uderzył w piątek w główny budynek Służby Bezpieczeństwa Ukrainy przy ulicy Wołodymyrskiej w Kijowie. Bezzałogowiec został skierowany bezpośrednio w gabinet p.o. szefa SBU Ołeksandra Pokłada, który w momencie ataku nie przebywał w pomieszczeniu. Budynek znajduje się w historycznym centrum miasta, naprzeciwko wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO soboru Mądrości Bożej, który również był zagrożony w wyniku eksplozji.

Liczba osób poszkodowanych w wyniku ataku jest różnie raportowana przez władze. Według mera Kijowa Witalija Kliczki rannych zostało od 5 do 9 osób. Część poszkodowanych wymagała hospitalizacji. W budynku doszło do uszkodzeń konstrukcyjnych, w tym zawalenia się części ściany zewnętrznej i stropu, a także wybuchu pożaru, który został ugaszony przez służby ratunkowe.

Reakcja prezydenta i zapowiedź działań odwetowych

Raport szefa SBU Ołeksandra Pokłada o przygotowaniach naszych aktywnych działań w odpowiedzi na rosyjskie uderzenia. Geografia odpowiedzi została wyznaczona. Czas zostanie wybrany tak, aby były wyniki. Chwała Ukrainie!

Wołodymyr Zełenski

Prezydent Wołodymyr Zełenski wydał polecenie szefowi SBU przygotowania odpowiedniej, namacalnej i w miarę możliwości symetrycznej odpowiedzi wobec Rosji. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zapowiedziała, że po odbudowie zniszczonego gmachu zamierza zintensyfikować operacje specjalne wymierzone w rosyjskie struktury. Szef państwa podkreślił, że geografia tych działań została już wyznaczona, a termin ich przeprowadzenia zależy od oczekiwanej skuteczności.

Dyplomatyczny wymiar eskalacji

Atak został potępiony przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihę, który ocenił go jako poważną eskalację podjętą w momencie wznowienia wysiłków na rzecz pokoju. Zdaniem MSZ, uderzenie w obiekt znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowego soboru świadczy o lekceważeniu przez Moskwę ochrony dziedzictwa kulturowego.

Ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Daniel Szeligowski ocenił atak jako próbę uderzenia w symboliczne centrum ukraińskiego systemu bezpieczeństwa oraz wpadkę Kijowa, która pozwoliła na przedostanie się drona w tak chronioną strefę miasta.

Równolegle prowadzone jest dochodzenie dotyczące domniemanego sporu między SBU a agencją HUR, który miał dotyczyć zatrzymania rosyjskiego aktywisty nacjonalistycznego walczącego po stronie Ukrainy. Aktywista ten wcześniej twierdził, że został zmuszony pod wpływem tortur do przyznania się do współpracy z rosyjskim wywiadem, po czym wycofał swoje oświadczenie.