Ostatni sprawdzian przed startem ligi i Superpucharem
Piłkarki ręczne PGE MKS El-Volt Lublin w piątek 21 sierpnia rozegrają ostatni przedsezonowy sparing w okresie przygotowawczym. Biało-zielone o godz. 13 zmierzą się w hali Globus z drużyną ELMAS KPS APR Radom. Wstęp na spotkanie jest bezpłatny, a wejście dla kibiców zorganizowano od strony parkingu tzw. wejściem VIP.
Dla podopiecznych trenera Pawła Tetelewskiego będzie to ostatnia okazja, by przed rozpoczęciem rywalizacji o stawkę sprawdzić wypracowane rozwiązania, doszlifować szczegóły i przekonać się, nad czym trzeba jeszcze popracować. Mecz z zespołem z Radomia będzie próbą generalną MKS-u przed Superpucharem Polski oraz właściwymi rozgrywkami ligowymi.
– To nie jest zespół, który można zlekceważyć. Radomianki w sparingowym meczu z Piotrcovią Piotrków Trybunalski pokazały się z naprawdę dobrej strony – podkreśla Aleksandra Rosiak, rozgrywająca PGE MKS El-Volt. – Jest im trochę łatwiej, bo dopiero wchodzą i mogą nas zaskoczyć. My jednak musimy skupić się na sobie, aby przećwiczyć dobre akcje i popełniać jak najmniej błędów – dodaje.
Przeciwniczki z Radomia uczestniczyły niedawno w memoriale Edwarda Jankowskiego, jednak układ meczów sprawił, że nie doszło wówczas do bezpośredniego starcia z Lubliniankami. Po zakończeniu piątkowego spotkania okres sparingowy PGE MKS El-Volt będzie już definitywnie zamknięty, a kolejnym wyzwaniem dla zespołu będzie starcie o Superpuchar Polski, w którym 29 sierpnia w łódzkiej Atlas Arenie zmierzą się z KGHM Zagłębiem Lubin.
Wnioski ze Słowacji i praca nad obroną
W miniony piątek i sobotę 14-15 sierpnia zespół z Lublina udał się na Słowację, gdzie rozegrał dwa sparingi z zespołem HC DAC Dunajská Streda, aktualnymi mistrzyniami czesko-słowackiej MOL Ligi. Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodyń 32:31, natomiast w rewanżu lepsze były wicemistrzynie Polski, które wygrały 30:26.
Dwa pojedynki z wymagającym rywalem pozwoliły Lubliniankom sprawdzić różne warianty gry i wskazały elementy, które drużyna musi poprawić. – Te mecze dały nam bardzo dużo. Był to dobry przeciwnik i dzięki temu mogłyśmy wejść na wyższy poziom i przetrenować wszystko to, co jest nam potrzebne do sezonu. Było parę błędów komunikacyjnych. Nad tym trzeba cały czas pracować, cały czas się zgrywać, bo to jest bardzo istotne – mówi Oliwia Domagalska, nowa rozgrywająca biało-zielonych.
Po powrocie ze Słowacji lubelskie szczypiornistki wznowiły treningi w hali Globus. Ważnym elementem do dopracowania pozostaje defensywa, ponieważ w kadrze zespołu pojawiły się nowe zawodniczki, które potrzebują czasu na pełne zgranie z koleżankami.
– Musimy popracować nad obroną, gdyż są zawodniczki, które dołączyły do nas w tym sezonie i kluczowe jest byśmy wzmocniły defensywę. Jak poukładamy jeszcze system w ataku, to myślę, że będzie dobrze – kończy Aleksandra Rosiak, kapitan 22-krotnych mistrzyń kraju.
Mocne strony i optymizm przed rozgrywkami
Sztab trenerski oraz zawodniczki zwracają uwagę na potencjał zespołu, w tym na szybkie i zręczne skrzydła, które mogą stanowić znaczącą siłę drużyny. Emilia Kowalik zaznacza, że choć nad taktyką i obroną trzeba jeszcze popracować, to ekipa jest już bardzo dobrze przygotowana do nadchodzących zmagań.
– Nasze skrzydła są bardzo szybkie, bardzo zręczne i myślę, że to może być nasza mocna strona. Musimy jeszcze trochę popracować nad taktyką i obroną, ale jesteśmy już bardzo dobrze przygotowane – zaznacza Emilia Kowalik, nowa skrzydłowa PGE MKS El-Volt.
W kadrze zespołu przed nowym sezonem doszło do szeregu zmian kadrowych, a klub ma wysokie cele w nadchodzących rozgrywkach ORLEN Superligi Kobiet.
Radio Lublin przypomina również, że zespół z Radomia wciąż buduje swoją pozycję jako beniaminek, co stawia go w roli zespołu mogącego szukać niespodzianek na początku rywalizacji.
