Dramatyczne oczekiwanie na SOR
67-letnia Maria trafiła do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu 22 lipca, skarżąc się na uporczywą biegunkę i wymioty. Kobieta, która leczyła się onkologicznie na szpiczaka mnogiego, została zakwalifikowana w systemie triażu do kategorii ESI 3, co oznacza stan pilny, ale stabilny. U pacjentki potwierdzono odwodnienie, gorączkę oraz przyspieszony puls.
Przywieźliśmy ją, bo baliśmy się, że z powodu trwających od kilku dni wymiotów i biegunki dojdzie do odwodnienia. Podejrzewaliśmy też zakażenie układu pokarmowego bakteriami, bo wiedzieliśmy, że mama była ich nosicielką
Warunki pobytu w izolacji
Z uwagi na podejrzenie zakażenia bakteryjnego kobietę umieszczono w małym pomieszczeniu, które zdaniem rodziny i mediów służyło wcześniej za magazyn na sprzęt medyczny. Syn pacjentki, pan Artur, relacjonował, że izolatka nie była dostosowana do potrzeb chorej: brakowało w niej wentylacji, stolika przy łóżku oraz dzwonka pozwalającego wezwać pomoc personelu.
Zarzuty rodziny i reakcja szpitala
Według relacji bliskich stan pani Marii w trakcie pobytu na SOR-ze systematycznie się pogarszał, a kobieta zaczęła majaczyć. Syn zarzuca personelowi brak ciągłego monitoringu funkcji życiowych oraz trudności z utrzymaniem wkłucia dożylnego, co miało uniemożliwić skuteczne nawadnianie.
Szpital Wojewódzki w Poznaniu poinformował, że postępowanie wyjaśniające wykazało, iż diagnostyka i leczenie były adekwatne do rozpoznanego stanu klinicznego. Placówka twierdzi, że pacjentka pozostawała pod okresową obserwacją, a brak stałego monitoringu wynikał z jej kwalifikacji do kategorii ESI 3.
Interwencja Rzecznika i śledztwo prokuratury
Po serii maili wysłanych 24 lipca przez syna pacjentki do dyrekcji szpitala, NFZ i urzędu marszałkowskiego, kobietę przeniesiono na oddział chorób wewnętrznych. Przyjmujący ją lekarz ocenił stan pacjentki jako skrajnie krytyczny, a następnego dnia kobieta zmarła na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej.
Obecnie Rzecznik Praw Pacjenta prowadzi postępowanie wyjaśniające, oczekując na pełną dokumentację medyczną z placówki. Równolegle toczy się dochodzenie prokuratorskie wszczęte na wniosek rodziny w sprawie podejrzenia braku reakcji na pogarszający się stan zdrowia pacjentki. Sekcja zwłok nie przyniosła dotąd jednoznacznej odpowiedzi co do przyczyny śmierci.
