Dramatyczne starcie w Gdańsku
Po porażce 0:1 w pierwszym spotkaniu rozegranym w Leuven, polska drużyna pod wodzą selekcjonerki Niny Patalon musiała odrobić straty przed własną publicznością na Polsat Plus Arenie. Mecz rewanżowy był wyrównany i obfitował w zwroty akcji, co sprawiło, że o losach awansu musiała zdecydować dogrywka oraz seria rzutów karnych.
Przebieg rywalizacji
Polki wyszły na prowadzenie w 42. minucie po trafieniu Ewy Pajor, co wyrównało stan dwumeczu. Po zmianie stron Belgijki zdołały wyrównać za sprawą Amy Littel, a w 67. minucie Paulina Tomasiak ponownie dała prowadzenie reprezentacji Polski.
W końcówce pierwszej części dogrywki Jarne Teulings strzeliła wyrównującego gola dla Belgii na 2:2, jednak w 116. minucie Ewa Pajor zdobyła swoją drugą bramkę, ustalając wynik meczu na 3:2.
Rozstrzygnięcie w rzutach karnych
O awansie zadecydowała seria jedenastek, w której Polki zwyciężyły 4:3. Kluczową postacią w tej serii okazała się bramkarka Kinga Seweryn, która obroniła dwa rzuty karne, co pozwoliło zniwelować nawet nieudane podejście kapitan Ewy Pajor.
Decydującą jedenastkę wykorzystała Natalia Padilla-Bidas.
Kolejny etap eliminacji
Dzięki temu zwycięstwu Polska awansowała do drugiej rundy baraży. W decydującej fazie rywalem Polski będzie Irlandia, która w swoim dwumeczu wyeliminowała Kazachstan.
