Protest parafian po odwołaniu proboszcza w Grojcu
Niedzielny protest przed kościołem Świętego Wawrzyńca w Grojcu w Małopolsce zgromadził setki wiernych, którzy sprzeciwiali się decyzji o usunięciu wieloletniego duszpasterza. Ksiądz Józef Zborek został odwołany z funkcji proboszcza parafii w Grojcu z powodu stwierdzonych nieprawidłowości. Kuria i diecezja poinformowały, że sprawa była badana przez instancje Stolicy Apostolskiej.
Zgodnie z przekazanymi informacjami Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdziła słuszność decyzji biskupa, a postępowanie zakończyła ostateczna decyzja Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Mimo wyczerpania drogi odwoławczej decyzja wywołała duże emocje, a mieszkańcy domagali się powrotu duchownego, skandując hasła i blokując wyjścia z kościoła.
Spotkanie z radą parafialną i eskalacja napięcia
W niedzielę wieczorem z radą parafialną spotkał się biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, a rozmowa miała trwać przez dwie i pół godziny. Po spotkaniu duchowny przeszedł do świątyni, gdzie przebywali wierni. Gdy podszedł do mikrofonu, aby podziękować za modlitwę, do wnętrza wtargnął tłum osób wykrzykujących przekleństwa.
Biskup oraz towarzyszący mu księża próbowali wyjść przez zakrystię, lecz tam również napotkali protestujących. Według relacji diecezji doszło do szarpaniny, ciągnięcia za ręce i przepychanek, a kapłani zostali wepchnięci z powrotem do wnętrza budynku. Wiele osób wykrzykiwało pytania i hasła pod adresem hierarchów.
Policyjna ewakuacja i zakończenie protestu
Na miejsce wezwano funkcjonariuszy policji oraz policyjnych negocjatorzy, którzy prowadzili działania mające na celu załagodzenie sytuacji i niedopuszczenie do eskalacji konfliktu. Ostatecznie Biskup Roman Pindel opuścił teren parafii w nocy, około godziny 1:00, w eskorcie policji.
Przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu poinformowali, że funkcjonariusze zadbali o bezpieczeństwo na miejscu zgromadzenia, a około godziny 2:00 w nocy ostatni protestujący rozeszli się do domów. Diecezja zaapelowała do wiernych o przyjęcie trudnej decyzji w duchu wiary, jednak część parafian zapowiada kontynuowanie protestów.