Znakomity początek i dominacja Polek
Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczęła swój udział w mistrzostwach Europy od pewnego zwycięstwa nad Węgierkami 3:0. Spotkanie rozegrane w Stambule od samego początku przebiegało pod dyktando podopiecznych Stefano Lavariniego, które w premierowej odsłonie zdominowały rywalki, wygrywając 25:12. Pierwsza partia była pokazem siły polskiego zespołu, który uzyskał znaczącą przewagę w bloku, zdobywając w tym elemencie sześć punktów przy zerowym dorobku przeciwniczek.
Kluczową rolę w budowaniu przewagi odegrały Monika Lampkowska oraz Maja Koput, które skutecznie kończyły większość ataków. Dzięki tej postawie, już po kilkunastu minutach gry, Polska prowadziła 20:9. Drugi set rozpoczął się od prowadzenia Polek 7:0. Dopiero w dalszej części seta Węgierki zdołały zanotować pierwsze punkty bezpośrednio z zagrywki oraz bloku, zmniejszając dystans do 17:11.
Nerwowa walka o zwycięstwo
W drugiej partii, mimo prowadzenia 19:12, gra polskiego zespołu uległa załamaniu. Selekcjoner Węgierek, Alessandro Chiappini, dokonał zmian, a w ekipie rywalek nie do zatrzymania stała się Anett Nemeth. Przewaga Polek topniała, a po błędach w ataku, w tym przestoju Magdaleny Stysiak, doszło do wyrównania 21:21 i prowadzenia Węgierek 23:22. O losach seta zadecydowała końcowa skuteczność Polek.
Po asie serwisowym Mai Koput i przełamaniu Stysiak, biało-czerwone odzyskały kontrolę, a set zakończył się błędem dotknięcia siatki przez rywalki przy wyniku 26:24. Trzeci set miał charakter wyrównanego pojedynku. Mimo prowadzenia Polek 13:9, rywalki zdobyły sześć punktów z rzędu, wychodząc na prowadzenie 15:13. Walka punkt za punkt trwała do stanu 20:20, po czym inicjatywę ostatecznie przejęły Polki.
Julia Szczurowska udanym atakiem po skosie oraz skuteczna gra w kolejnych akcjach, zakończona autowym zbiciem Reki Szedmak Bozoki, pozwoliły na zwycięstwo 25:20 i triumf w całym meczu 3:0. Mecz w Stambule obserwowało z trybun 233 widzów.
Plan kolejnych spotkań
Po inaugurującym zwycięstwie, polską drużynę czeka w poniedziałek o godzinie 15:00 spotkanie z Łotwą. Będzie to starcie z teoretycznie najniżej notowanym przeciwnikiem w grupie A. Inne rozstrzygnięcia w tej grupie potwierdzają wysoką jakość rywalizacji. Słowenia wygrała z Niemcami 3:0, a Turcja pokonała Łotwę w trzech setach.
