Nowe wymogi w służbie ekologii
W Unii Europejskiej rozpoczęła się tzw. opakowaniowa rewolucja, wynikająca z wdrożenia rozporządzenia o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, znanego jako PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation). Celem nadrzędnym tej obszernej regulacji, liczącej 124 strony, jest redukcja ilości odpadów w państwach członkowskich oraz promowanie gospodarki obiegu zamkniętego poprzez ponowne użycie opakowań i obowiązkowe stosowanie recyklatów w tworzywach sztucznych.
Nowe przepisy uderzają m.in. w problem pustej przestrzeni w przesyłkach. Jak zauważa Aleksandra Majda, prezeska stowarzyszenia ESG Impact Network, każdy zna sytuację, w której niewielki przedmiot zamawiany przez internet dociera w pudełku o gabarytach telewizora, co PPWR ma wyeliminować.
Zakazy i zmiany w codziennych nawykach
Regulacje wprowadzają konkretne ograniczenia czasowe. Od 12 sierpnia 2026 roku zakazano wprowadzania do obrotu opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością, które zawierają szkodliwe substancje per- i polifluoroalkilowe (PFAS), powszechnie stosowane w gastronomii jako warstwy odporne na tłuszcz i wysoką temperaturę.
Od 2030 roku hotele nie będą mogły oferować gościom kosmetyków w miniaturowych jednorazowych opakowaniach. W tym samym czasie z sektora gastronomii znikną popularne saszetki z solą, pieprzem, ketchupem czy musztardą, które zostaną zastąpione dozownikami lub opakowaniami papierowymi nadającymi się do recyklingu.
Biurokratyczny paraliż i niepewność przedsiębiorców
Przedsiębiorcy skarżą się, że PPWR drastycznie komplikuje handel transgraniczny. Firmy wysyłające towary między państwami UE muszą rejestrować się w 27 krajowych rejestrach i wyznaczać pełnomocników, co dla małych i średnich przedsiębiorstw może oznaczać nieopłacalność eksportu. Europosłowie Niclas Herbst oraz Angelika Niebler podkreślili, że wiele firm wstrzymało dostawy do innych państw UE, wskazując na nowe bariery w handlu.
Problemem jest również niejasność definicji, np. czy doniczka z rośliną jest opakowaniem, czy środkiem produkcji. Choć Komisja Europejska sugeruje, że zależy to od przeznaczenia przy sprzedaży, branża zgłasza, że takie nieścisłości prowadzą do niepewności prawnej.
Brak wytycznych i chaos wdrożeniowy
Konfederacja Lewiatan ostrzega, że wiele aktów wykonawczych i szczegółowych metod badawczych wciąż nie zostało opublikowanych przez Brukselę. Piotr Mazurek z Konfederacji Lewiatan stwierdził, że przedsiębiorcy popierają cele środowiskowe, ale nie mogą odpowiadać za zgodność z przepisami, których praktyczne zasady stosowania wciąż nie zostały określone.
Aleksandra Majda wskazuje, że pretensje zainteresowanych dotyczą także sposobu wdrażania przepisów do polskiej gospodarki, zwracając uwagę na chaos informacyjny oraz brak odpowiedniego dialogu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska. Resort klimatu twierdzi, że pozostaje w stałym kontakcie z biznesem i odsyła do materiałów Komisji Europejskiej, podkreślając, że dokumenty unijne mają zapewniać jednolite stosowanie prawa.
Nadzieja na uproszczenie przepisów
W odpowiedzi na falę krytyki, komisarz Jessika Roswall zapowiedziała pakiet uproszczeń o nazwie "Omnibus", który ma m.in. znieść obowiązek wyznaczania pełnomocników w każdym państwie członkowskim, co ma zapobiec barierom dla małych firm.