Atak dronów w pobliżu granicy z Polską

W nocy z soboty na niedzielę wojska rosyjskie przeprowadziły ataki przy użyciu odrzutowych bezzałogowców typu Geran-5 w pobliżu granicy ukraińsko-polskiej. Jeden z dronów uderzył w stację benzynową w miejscowości Jagodzin, około 800 metrów do kilometra od polskiej granicy. W wyniku eksplozji zapaliła się stacja oraz dwie ciężarówki, a według doniesień ukraińskich poszkodowanych zostało dwóch kierowców. Uszkodzony został także pobliski budynek supermarketu, a w związku z zagrożeniem wstrzymano odprawy graniczne.

Drugi z pocisków uderzył w lokomotywę pociągu osobowego relacji Kijów-Warszawa w odległości około dwóch kilometrów od granice z Polską. Ukraińskie koleje państwowe przekazały, że dzięki wcześniejszemu ostrzeżeniu załogi udało się uniknąć ofiar w tym zdarzeniu. PKP Intercity poinformowało, że do ataku doszło na terytorium Ukrainy przed przejęciem składu, a wśród pasażerów nie było obywateli Polski. Pociąg dotarł do polskiej granicy z opóźnieniem wynoszącym około 370 minut.

Reagujące polskie wojsko i alarmy dla mieszkańców

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w reakcji na rosyjskie ataki tuż przed godziną 4:00 nad ranem polskie lotnictwo wojskowe rozpoczęło operowanie w przestrzeni powietrznej. Polski obszar patrolowy myśliwce F-16, śmigłowce oraz samolot wczesnego ostrzegania i rozpoznania SAAB. Wojsko i Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziły, że nie doszło do naruszenia polskiej granicy państwowej. Operacja lotnicza została zakończona około godziny 10:00.

W związku z zagrożeniem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. Ostrzeżenia przed atakiem z powietrza skierowano bezpośrednio do mieszkańców sześciu powiatów, gdzie uruchomiono również syreny alarmowe. Alarm trwał kilkadziesiąt minut i został odwołany około godziny 5:00 nad ranem.

Ostre komentarze polskich władz

Władze w Warszawie ostro potępiły niedzielne wydarzenia przy polskiej granicy.

Rosyjskie terrorystyczne ataki. Najpierw opodal przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, a potem na osobowy pociąg przy polskiej granicy. Wydarzenia te traktujemy z najwyższą powagą. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Rosja to wróg wolnego świata

Marcin Kierwiński

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skomentował wydarzenia krótkim wpisem w mediach społecznościowych, stwierdzając, że Władimir Putin eskaluje sytuację. Premier Indii Narendra Modi i przewodniczący ChRL Xi Jinping mieli natomiast oferować rosyjskiemu przywódcy pomoc w pokojowym uregulowaniu konfliktu.

Władze Ukrainy, w tym prezydent Wołodymyr Zełenski oraz szef MSZ Andrij Sybiha, zażądały od państw zachodnich bezkompromisowych sankcji i pełnego embarga handlowego przeciwko Rosji. Przedstawiciele Kremla zapowiedzieli z kolei, że nowa runda trójstronnych negocjacji z udziałem Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych może odbyć się w październiku, wskazując Abu Zabi jako akceptowalną platformę do rozmów.